Archiwum kategorii ‘Zasiadki – zawody’
Łowisko 3K – Przylasek Rusiecki.
Wspaniałe łowisko karpiowe z równym potencjałem drapieżnika i innej dużej białej ryby. Dwa zbiorniki nr 10 i 11 w Przylasku Rusieckim zarządzane
przez fantastycznych ludzi z pasją wędkarstwa karpiowego. Zagospodarowane z głową i w zgodzie z przepisami prawa. Woda znajduje się w przy trasie wylotowej z Krakowa na Brzesko. Zbiorniki zarządzane są przez PZW, ale pełną opiekę nad nimi sprawuje Krakowski Klub Karpiowy. Na wodzie tej rok rocznie organizowane są zawody karpiowe wiosną i jesienią. Ryby podczas tych imprez chętnie współpracują z wędkarzami. Poza imprezami nad zbiornikiem można odbyć wspaniałe zasiadki. Spotkanie z rybą życia właśnie tam powoduje, że wielu ludzi wraca tam częściej niż na inne wody.
Dodać należy, że karpie w granicach 20kg i ponad tę wagę to już norma w tej wodzie. Ustanowiony odpowiedni regulamin oraz specjalne licencje na te wody pozwalają czuć się tam bezpiecznie a zbiorniki pozostają w dobrej kondycji. Na wodach tych wytypowanych jest 18 stanowisk do wędkowania. Dojazd ogólnie dobry a same stanowiska zadbane i czyste.Na łowisku obowiązuje całkowity zakaz zabierania karpia i amura!
Po złowieniu i zważeniu w/w ryb, powinny one natychmiast zostać wypuszczone do wody z zachowaniem należytej ostrożności. Dopuszcza się możliwość przetrzymywania karpia złowionego w nocy w celu wykonania pamiątkowych zdjęć. Każdorazowe wejście na łowisko należy obowiązkowo odnotować poprzez wpisanie daty w rejestrze połowu.
Pełny opis łowiska oraz regulamin wraz z cennikiem znajdziecie tutaj. Przyznać należy że pomimo dodatkowych opłat stawki dzienne jak i weekendowe nie są wygórowane. Z roku na rok przybywa chętnych, aby na łowisku 3K pokarpiować. Wypada życzyć opiekunom tej wody wytrwałości i nadal tak dużego zaangażowania, jakie widać na każdym kroku. Poniżej mini galeria z karpiami złowionymi w ciągu jednej godziny w godzinach porannych a skuteczną przynętą jak zwykle okazał się pop-up Squid Octopus f-my Fish Point.
I Karpiowy Puchar SLTEKA – RELACJA.
Pierwszy Karpiowy Puchar SLTEKA za nami. Przedstawiamy relację z tej imprezy.
Dwadzieścia sześć drużyn w dniu 22 czerwca stanęło do walki o Puchar SLTEKA. Wspaniali karpiarze zjechali do nas na Śląsk z całej Polski. Ekipy z Opola, Warszawy, Raciborza, Legnicy, Wrocławia, Tarnowa, Rzeszowa, ekipy śląskie oraz wiele innych podjęło „rękawicę” i rozpoczęło walkę nad Roszkowem. Ta woda to żwirownia która potrafi zaskoczyć. I mimo małej ilości ryb na matach to kilka drużyn miało kontakt z rybą. Zawodnicy z czterech punktów złowili łącznie dziesięć ryb o masie ponad 70kg. Największa ryba 12,80kg została złowiona przez ekipę z Warszawy – Kasia i Bogdan Wareluk. Oni także zostali zwycięzcami zawodów. Mnie jako organizatora osobiście cieszy że te zawody przebiegały w tak przyjaznej i towarzyskiej atmosferze. Pogoda była zmienna. Wiatr oraz deszcze nie miały jednak wpływu na rywalizację. Każda z drużyn wykazała swój profesjonalizm.
Już pierwszego dnia po sondowaniu mieliśmy pierwszą rybę na macie. Bartek Czechowicz łowi karpia o masie 11kg. Zaczyna swój „marsz” po zwycięstwo. Jak się okazało na koniec nie udało się ale zalicza nagrodzoną rybę a klasyfikacja końcowa pozwala mu na zdobycie 3 miejsca. Ekipa sąsiednia Krzysieniek Małkowiski oraz Artur Jagła łowi 2 ryby. Karp o masie 11,30kg oraz 6,60kg stawia ich w tym momencie na pudle. Ostatecznie zajmują 2 miejsce. Przeczytaj resztę tego wpisu »
Start na Adosov.
Adasov to kolejne łowisko komercyjne, w Czechach. Koblov jest znany już prawie wszystkim Teamowiczom, ale nad wodą Adasova nie zasiadało nas zbyt wielu. Zasiadkę rozpoczęliśmy w piątek i miała ona potrwać do niedzieli. Mały , Hubert i Profesor zajęli stanowiska 1,2,3, które zostały nam wskazane przez naszego kolegę Petera, jako najlepsze na łowisku. Adasov to bardzo ciekawe i trudne łowisko. Stanowisko nr 1 znajduje się w małej zatoce i otoczone jest ze wszech stron drzewami i krzakami , co nie ułatwia holowania , bardzo silnych i cwanych karpi. Wypad ten był bardzo udany dla Huberta , który po długiej przerwie nareszcie znalazł czas na „zamoczenia kija”. W piątek brania zaliczał właśnie on. Wyholował trzy jesiotry i dwa karpie. U Profesora brania rozpoczęły się w nocy. Przeczytaj resztę tego wpisu »
Pstrążna po raz pierwszy.
W najbliższy weekend Jacek oraz Grześ będą zasiadać nad tym łowiskiem. Będzie okazja uzyskać informacje z pierwszej
ręki jaki jest stan zbiornika i kondycja ryb. Koniec maja i początek czerwca jest bardzo intensywny dla naszych kolegów.
Mamy nadzieję że po tej zasiadce będziemy mieć ciekawy obraz tego co czeka na nas jesienią podczas naszej teamowej integracji. Dla przypomnienia informujemy że właśnie na tym akwenie odbędzie się nasze jesienne spotkanie które będzie także prowadzone w nucie koleżeńskiej rywalizacji.
Długi weekend Profesora.
Na zasiadkę część Teamu SLTEKA wybrała się na jedną ze żwirowni. Część rozpoczęła ja już w środę, bo przypuszczaliśmy, że na naszym upatrzonym stanowisku znajdzie się jakaś inna ekipa. Bogdan wraz z kolegą Krzysiem ( oni byli jako pierwsi) po zanęceniu łowiska, czekali na brania naszych ulubionych rybek. W nocy Krzysiek zaliczył niewielkiego karpia ok. 3 kg oraz dużych rozmiarów leszcza. W czwartek do ekipy dołączył Fajtek natomiast ja dojechałem w piątek. Do naszej ekipy dołączył jeszcze nasz kolega Mariusz . Swoje zestawy wywoziłem na ok. 200 m na wskazana przez Bodzia górkę. Na haki powędrowały kule( pochwale się, że na jednej wędce umieściłem własny wyrób). Noc nie dała rezultatów. Branie na moja wędkę nastąpiło nad ranem , na macie wylądował przepiękny pełno-łuski karp o wadze ok. 3 kg. Chciałem nadmienić , ze testowałem swoja łódkę , które bez zarzutu sprawowała się wywożąc zestawy na odległość ok. 200 m. Dzielnie dawała sobie radę na fali. Więc uważam jej pierwsze poważne testy, za pomyślne.


